Pietnuje moja inwazyjna matke ;]

Widzisz archiwalną wersję tematu "Pietnuje moja inwazyjna matke ;]" z forum pl.pregierz


Strona 1 z 11

Piotr Archie Połoczański - 25 Maj 2006, 06:55

5 minut rozmowy z moja rodzicielka wystarczyło, ze zagotowałem się jak
narkoman po pigułach.
Jakis czas temu musialem wrocic do domu rodzinnego, ot zrzadzenie losu... to
koszmar ;]
Matka pyta - czemu nie chce z nia rozmawiac... otoz odpowiedz jest prosta -
kazda rozmowa z moja matka
to tlumaczenie sie z wszystkiego naokolo i blaganie aby opuscila
pomieszczenie bo dluzej nie wytrzymam ;]

W ciagu dzisiejszych 5 minut zdazyla mi zatruc dupe o:

-Rdze na samochodzie
-Wysprzataniu samochodu w środku
-Daj pieniadze bo nie dajesz, nic mi nie pomagasz a ja biedna rencistka
[zaplacilem ubezpieczenie za ten miesiac , dalem kilkaset zł na rozne
pierdoły... pokryłem jeszcze koszt rozwalonego przez matke auta i wzrostu z
tego powodu ubezpieczenia - ja nie jezdze bo prawka nie mam] - nic nie daje
i wyrodność ma 10 - 2000zł w jeden miesiac to chyba kwa mac wystarczająco ;]
-W zwiazku z powyzszym zdazyla zapytac kiedy zrobie prawo jazdy - prawka na
razie nie zrobie bo nie mam czasu, probuje zarobic kase na jej popieprzone
wymagania.
Teraz sie okazuje, ze wisze jej za costam jeszcze, ze babci wisze tez bo
costam i mam kupic papier toaletowy
teraz najlepsze
-Mam szanować kołdrę [przysiegam, ze kołdrę szanuję jak prawdziwego
człowieka, rozmawiamy, staram sie wysluchac jej problemow itp ;]] - a tak
serio, matce mojej przeszkadza, ze wpycham ja do lozka jak "psu z gardla"...
chwila... to jest moja kołdra tak? Skoro ja szanuje osobiscie to co za
roznica jak ja zwijam?;]
-Opuszczaj deskę [ bo kot się utopi ]
-Nie wycierasz prysznica [powinienem po uzyciu wytrzec do sucha bo sie
osadza kamien i niedlugo prysznic sie rozpieprzy?]
-Chowaj buty... do szafki oczywiscie... jestem ciekaw po jaki ch... skoro i
tak zaraz wychodze bo sie wytrzymac nie da ;]

-Piotr

tomla - 25 Maj 2006, 06:59

-Nie wycierasz prysznica [powinienem po uzyciu wytrzec do sucha bo sie
osadza kamien i niedlugo prysznic sie rozpieprzy?]
-Chowaj buty... do szafki oczywiscie... jestem ciekaw po jaki ch... skoro
i
tak zaraz wychodze bo sie wytrzymac nie da ;]


 no to przezajebista w kosmos szykuje sie starosc Twojej mamy, wspolczuje i
ostrzegam ze bedzie coraz gorzej.

                                                        T

lolka - 25 Maj 2006, 07:03


5 minut rozmowy z moja rodzicielka wystarczyło, ze zagotowałem się jak
narkoman po pigułach.


Zawsze taka byla? Jeśli nie - może to po prostu menopauza? (poważnie mówię )

Janusz 'Kali' Kaliszczak - 25 Maj 2006, 07:05



| 5 minut rozmowy z moja rodzicielka wystarczyło, ze zagotowałem się jak
| narkoman po pigułach.

Zawsze taka byla? Jeśli nie - może to po prostu menopauza? (poważnie mówię )


I to bywa bardzo bolesne :/

Archie! Trzymam kciuki. Ćwicz cierpliwość i stoicki spokój ;)

Piotr Archie Połoczański - 25 Maj 2006, 07:06

Zawsze taka byla? Jeśli nie - może to po prostu menopauza? (poważnie
mówię )


Ze wzledu na humorystyczny wydzwiek tekstu muszze jej przyznac, ze jest
czesto bardzo znosna

nieusuwalne ;]
Zaczne na wszelki wypadek szanowac skarpety ;]

Mat S - 25 Maj 2006, 07:10

Archie! Trzymam kciuki. Ćwicz cierpliwość i stoicki spokój ;)


alibo sie wyprowadz... latwiej i zdrowiej ;)
koszt podobny ;)

MS

Piotr Archie Połoczański - 25 Maj 2006, 07:11

alibo sie wyprowadz... latwiej i zdrowiej ;)
koszt podobny ;)


Jestem w trakcie dosc sporych obciazen czasowo-finansowych. Jak sie uda to
bede mogl wziac wlasne na kredyt stad wynajmowanie na ten czas nie ma sensu
:(

Hanka Skwarczyńska - 25 Maj 2006, 08:10

[...]
-Opuszczaj deskę [ bo kot się utopi ]
[...]


Tu akurat zgadzam się w zupełności. Nawet jak się nie utopi - co nie jest
łatwe, ale też i nie niemożliwe - to z pewnością wpadnie. A potem pójdzie
się myć, po drodze ociekając na kafelki, dywany, co, o zgrozo, na tak
szanowaną przez Ciebie kołdrę. A jestem absolutnie pewna, że kołdra nie
puści tego płazem i doniesie na Ciebie.

Pozdrawiam
H. (albo zacznie pić)

Piotr 'Lestat' Puchowski - 25 Maj 2006, 08:21

| [...]
| -Opuszczaj deskę [ bo kot się utopi ]
| [...]

Tu akurat zgadzam się w zupełności. Nawet jak się nie utopi - co nie jest
łatwe, ale też i nie niemożliwe - to z pewnością wpadnie. A potem pójdzie
się myć, po drodze ociekając na kafelki, dywany, co, o zgrozo, na tak
szanowaną przez Ciebie kołdrę. A jestem absolutnie pewna, że kołdra nie
puści tego płazem i doniesie na Ciebie.


Pomijając bezpieczeństwo kotostanu, to ja sie zastanawiam nad tym
fenomenem nieopuszczanej deski sedesowej. Ja to jakis dziwny jestem,
opuszczenie jej, jest dla mnie rownie naturalne jak umysie rąk po. I
to od zawsze.

Lestat

Piotr Smerda - 25 Maj 2006, 08:29


| [...]
| -Opuszczaj deskę [ bo kot się utopi ]
| [...]

Tu akurat zgadzam się w zupełności. Nawet jak się nie utopi - co nie jest
łatwe, ale też i nie niemożliwe - to z pewnością wpadnie. A potem pójdzie
się myć, po drodze ociekając na kafelki, dywany, co, o zgrozo, na tak
szanowaną przez Ciebie kołdrę. A jestem absolutnie pewna, że kołdra nie
puści tego płazem i doniesie na Ciebie.

Pozdrawiam
H. (albo zacznie pić)


kołdra zacznie pić? bez sensu :D

Piotr Sieniawski - 25 Maj 2006, 08:31


Pomijając bezpieczeństwo kotostanu, to ja sie zastanawiam nad tym
fenomenem nieopuszczanej deski sedesowej. Ja to jakis dziwny jestem,
opuszczenie jej, jest dla mnie rownie naturalne jak umysie rąk po. I
to od zawsze.


Miales widocznie dobra treserke.

Noel - 25 Maj 2006, 08:36


5 minut rozmowy z moja rodzicielka wystarczyło, ze zagotowałem się jak
narkoman po pigułach.


Przy okazji zawazelinuję cudowny wynalazek jakim jest zapalnicza i
długopis w jednym.
Dzięki temu genialnemu cudowi techniki moja mama przestała mi podbierać
służbowe długopisy i zapalniczki.

Piotr 'Lestat' Puchowski - 25 Maj 2006, 08:41

| Pomijając bezpieczeństwo kotostanu, to ja sie zastanawiam nad tym
| fenomenem nieopuszczanej deski sedesowej. Ja to jakis dziwny jestem,
| opuszczenie jej, jest dla mnie rownie naturalne jak umysie rąk po. I
| to od zawsze.
Miales widocznie dobra treserke.


Widoczni od zawsze mi przeszkadzalo niezasłanianie dziury w którą
sram... Taki atawizm - zwierzeta odruchowo zakopuja. Ale tak jak
mowie, ja to dziwny jestem, naczynia tez myje zaraz po uzyciu, a nie
jak sie ze zlewu wysypują...

Lestat

Piotr Januszkiewicz - 25 Maj 2006, 09:28


[ciach]

Rozumiem Ciebie. Też tak miałem. Wytrzymałem 3-4 tygodnie. Na moje
szczęście ja się miałem gdzie wyprowadzić.

Pioter

Paweł Sikora - 25 Maj 2006, 10:18


zwierzeta odruchowo zakopuja. Ale tak jak mowie, ja to dziwny jestem,


zwierzeta nie maja kibelka, ktory splukuje gowienko strumieniem
wody i nanosi odswiezacz. jakbym sral do wiadra, to tez bym zakrywal,
ale tak to po co? tylko sie czlowiek zbednie omacha tym deklem :)

Trapez - 25 Maj 2006, 10:28


Widoczni od zawsze mi przeszkadzalo niezasłanianie dziury w którą
sram... Taki atawizm - zwierzeta odruchowo zakopuja. Ale tak jak
mowie, ja to dziwny jestem, naczynia tez myje zaraz po uzyciu, a nie
jak sie ze zlewu wysypują...


Podczas spłukiwania na zewnątrz wydostaje się część bakterii kałowych i gdy
sedes sobie leży, to skutecznie na nim osiadają. Dlatego wkurzają mnie
pseudo porządni, którzy zostawiają leżący sedes zamiast go podnieść. Moja
mamuśka gdy byłem mały notorycznie zostawiała sedes zalany wodą, którą
wylewała z prania. I zawsze durne gadanie, że "czysta woda, nic ci nie
będzie". Kobiety w większości nie mają za grosz zmysłu praktycznego.

Piotr Archie Połoczański - 25 Maj 2006, 11:17

Kobiety w większości nie mają za grosz zmysłu praktycznego.


Ostatnio odkryłem, ze nigdy nie siadają w miejscach publicznych ;]
Nawet w ekskluzywnej restauracji lewituja nad kiblem, staja na kiblu lub
rozpierają się
o ściany kabiny... Nie dziwie sie, ze nie chca potem siadac :]

Lia - 25 Maj 2006, 11:23

Dnia 2006-05-25 16:28:46 w sprzyjających i niepowtarzalnych okolicznościach
przyrody grupowicz *Trapez* skreślił te oto słowa:

| Widoczni od zawsze mi przeszkadzalo niezasłanianie dziury w którą
| sram... Taki atawizm - zwierzeta odruchowo zakopuja. Ale tak jak
| mowie, ja to dziwny jestem, naczynia tez myje zaraz po uzyciu, a nie
| jak sie ze zlewu wysypują...

Podczas spłukiwania na zewnątrz wydostaje się część bakterii kałowych i gdy
sedes sobie leży, to skutecznie na nim osiadają. Dlatego wkurzają mnie
pseudo porządni, którzy zostawiają leżący sedes zamiast go podnieść.


Pewnie, lepiej żeby te bakterie osiadały wszedzie dookoła, na podłodze,
scianach, ręcznikach...

Kobiety w większości nie mają za grosz zmysłu praktycznego.


Pewnie dlatego nie pijamy moczu i nie lubujemy się w posiadaniu bakterii
kałowych wszędzie gdzie się da.

Trapez - 25 Maj 2006, 11:50


Pewnie, lepiej żeby te bakterie osiadały wszedzie dookoła, na podłodze,
scianach, ręcznikach...


Lepiej na podłodze niż na miejscu gdzie się siada, a ręczniki są zwykle
relatywnie daleko.

Pewnie dlatego nie pijamy moczu i nie lubujemy się w posiadaniu bakterii
kałowych wszędzie gdzie się da.


Dokładnie, wolicie się wysmarowac pudrem i brac proszki od bólu głowy
zamiast zadbać o organizm w jakiś rozsądny sposób (oczywiście sa wyjątki).

Artur Jachacy - 25 Maj 2006, 12:09



| Pewnie, lepiej żeby te bakterie osiadały wszedzie dookoła, na podłodze,
| scianach, ręcznikach...

Lepiej na podłodze niż na miejscu gdzie się siada, a ręczniki są zwykle
relatywnie daleko.


Tam ręczniki. Na szczoteczkach do zębów znajdowali.

(Oczywiście można mieć kibel oddzielnie.)

Lia - 25 Maj 2006, 12:18

Dnia 2006-05-25 17:50:41 w sprzyjających i niepowtarzalnych okolicznościach
przyrody grupowicz *Trapez* skreślił te oto słowa:

| Pewnie, lepiej żeby te bakterie osiadały wszedzie dookoła, na podłodze,
| scianach, ręcznikach...

Lepiej na podłodze niż na miejscu gdzie się siada, a ręczniki są zwykle
relatywnie daleko.


Taaaak, oczywiście.

| Pewnie dlatego nie pijamy moczu i nie lubujemy się w posiadaniu bakterii
| kałowych wszędzie gdzie się da.

Dokładnie, wolicie się wysmarowac pudrem i brac proszki od bólu głowy
zamiast zadbać o organizm w jakiś rozsądny sposób (oczywiście sa wyjątki).


Nio, jakos tak wole puder i piguły niż picie własnego moczu. Wiem, jestem
okropna.

gazebo - 25 Maj 2006, 12:21


| Miales widocznie dobra treserke.

Widoczni od zawsze mi przeszkadzalo niezasłanianie dziury w którą
sram...


widzialem pare holenderskich kibli i mam wrazenie, ze nie opuscilbys
deski poniewaz jej po prostu nie ma, a na niehigienicznych to mi raczej
Holendrzy nie wygladali

Habeck Colibretto - 25 Maj 2006, 12:26

Dnia 25.05.2006, o godzinie 12.55.22, na pl.pregierz, Piotr "Archie"

<ciach problemy z matką

A nie jesteś przypadkiem pedałem? ;)

Dzięki Bogu ja mam normalną! Nie to, żeby się pocieszał Twoim nędznym
losem. :P ;))

Trzymaj ją krótko ale z daleka od siebie! ;))

Piotr 'Lestat' Puchowski - 25 Maj 2006, 13:58

| Miales widocznie dobra treserke.

| Widoczni od zawsze mi przeszkadzalo niezasłanianie dziury w którą
| sram...

widzialem pare holenderskich kibli i mam wrazenie, ze nie opuscilbys
deski poniewaz jej po prostu nie ma, a na niehigienicznych to mi raczej
Holendrzy nie wygladali


Generalnie to mi chodzi o estetyke, a nie o higiene.

Lestat

puchaty - 25 Maj 2006, 14:23

Piotr 'Lestat' Puchowski, z którą to osobą mam niestety utrudnione relacje

| | Miales widocznie dobra treserke.

| Widoczni od zawsze mi przeszkadzalo niezasłanianie dziury w którą
| sram...

| widzialem pare holenderskich kibli i mam wrazenie, ze nie opuscilbys
| deski poniewaz jej po prostu nie ma, a na niehigienicznych to mi raczej
| Holendrzy nie wygladali

Generalnie to mi chodzi o estetyke, a nie o higiene.


W czasie, gdy co raz powszedniejsze są muszle 'warszawskie' coraz trudniej
o (choćby przelotny) widok elegancko zrobionej kupy.

puchaty

gazebo - 25 Maj 2006, 14:27


| widzialem pare holenderskich kibli i mam wrazenie, ze nie opuscilbys
| deski poniewaz jej po prostu nie ma, a na niehigienicznych to mi raczej
| Holendrzy nie wygladali

Generalnie to mi chodzi o estetyke, a nie o higiene.


w porzadku, ale oni ich nie maja, nie wszyscy, ale wielu Holendrow nie
ma tej klapy, ja sie osobiscie glupio czulem z racji nawyku
analogicznego do twojego

zly - 25 Maj 2006, 15:54


Widoczni od zawsze mi przeszkadzalo niezasłanianie dziury w którą
sram... Taki atawizm - zwierzeta odruchowo zakopuja.


Moze zacznij spuszczac wode?

marcin

Piotr 'Lestat' Puchowski - 25 Maj 2006, 15:55

| Widoczni od zawsze mi przeszkadzalo niezasłanianie dziury w którą
| sram... Taki atawizm - zwierzeta odruchowo zakopuja.
Moze zacznij spuszczac wode?


Jakis zwiazek? Po spuszczeniu wody dziura znika?

Lestat

Piotr Przewłocki - 26 Maj 2006, 03:27


5 minut rozmowy z moja rodzicielka wystarczyło, ze zagotowałem się jak
narkoman po pigułach.
Jakis czas temu musialem wrocic do domu rodzinnego, ot zrzadzenie losu... to
koszmar ;]
Matka pyta - czemu nie chce z nia rozmawiac... otoz odpowiedz jest prosta -
kazda rozmowa z moja matka
to tlumaczenie sie z wszystkiego naokolo i blaganie aby opuscila
pomieszczenie bo dluzej nie wytrzymam ;]


[...]

Widziałeś film pt. "Dzień Świra"?
Do scen z matką pasuje mi jak ulał.


Strona 1 z 11